Aktualności
Strona główna
Nowości
Sukcesy
 
Staże
Słowacja IX 2009
Słowacja VI 2009
Irlandia 2008
Słowacja 2008
Słowacja 2007
Słowacja 2006
Holandia 2005
Holandia 2004
 
Inne
Ambasador LdV
LdV Cup
Klasa naukowo-turystyczna
 
Reportaż

JEDYNY TAKI STAŻ

Absolwenci Technikum Elektronicznego w Połańcu wyjechali na 5 tygodniowy staż do firm elektronicznych w Cork (Irlandia). Wyjazd jest finansowany z funduszy programu Leonardo da Vinci.

Ośmiu młodych ludzi przez ponad miesiąc, pracowało, mieszkało i poznawało uroki „zielonej wyspy”, w ramach projektu „Zrealizuję swoje marzenia i pasje: praca w firmie elektronicznej”. Całkowity budżet projektu wyniósł 16664 EUR (w całości finansowany z budżetu Unii Europejskiej).

Technikum Elektroniczne w Połańcu jako jedyna szkoła w Polsce, zapewniła w roku 2008, wyjazd na staż zagraniczny swoim absolwentom!!! Pozostałe realizowane projekty dotyczą uczniów, nauczycieli i kadry zarządzającej. Nikt inny w Polsce w edycji konkursu 2007/2008 nie podjął się trudu pomocy swoim byłym uczniom.

Program Leonardo da Vinci jest częścią nowego programu edukacyjnego Unii Europejskiej "Uczenie się przez całe życie" (Lifelong Learning Programme). Jest on realizowany od 1 stycznia 2007 r. do końca grudnia 2013 r. Program Leonardo da Vinci wcześniej istniał jako samodzielny program o takiej samej nazwie. Program ma na celu promowanie mobilności pracowników na europejskim rynku pracy oraz wdrażanie innowacyjnych rozwiązań edukacyjnych dla podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Wspiera także rozwiązania zwiększające przejrzystość i uznawalność kwalifikacji zawodowych w krajach europejskich, a także działania wzmacniające jakość kształcenia zawodowego i ustawicznego. Program Leonardo da Vinci promuje innowacyjne podejścia do edukacji i doskonalenia zawodowego, w taki sposób, aby systemy kształcenia jak najpełniej odpowiadały potrzebom rynku pracy. Program Leonardo da Vinci wspiera także mobilność pracowników na europejskim rynku pracy, aby absolwenci i pracownicy zdobywali nowe kwalifikacje w czasie staży i praktyk zawodowych oraz doskonalili swoje umiejętności według nowoczesnych standardów. Niezwykle ważne jest przy tym kształtowanie otwartości i wrażliwości międzykulturowej, nauka języków obcych oraz umiejętności adaptowania się do warunków życia i pracy w różnych krajach europejskich.

Gdzie i kiedy realizowaliście staż programu Leonardo da Vinci?
Tomasz Legawiec - staż w ramach projektu Leonardo da Vinci realizowałem w firmie StockerYale (zajmującej się produkcją diod LED oraz gotowych paneli diodowych). Mój staż (tak jak pozostałych moich kolegów z klasy) rozpoczął się 27 lipca trwał do 29 sierpnia 2008.
Piotr Bugaj, Łukasz Musiarz, Wiktor Suchoń - Tyndall National Institute, Paweł Stęplewski, Tomasz Niedźwiecki - Airtech Security, Paweł Piotrowski, Krzysztof Maciąg - Alertline Security 

Czy udział w projekcie jest jednorazową przygodą, czy wiążecie z nim swoje szanse w rozwoju kariery zawodowej?
T.L. Dla mnie osobiście staż nie jest jednorazowa przygodą, ponieważ takiej szansy na rozwoju własnej kariery zawodowej nie można zmarnować. Mając na co dzień okazję poznania mechanizmów działania firmy o globalnym zasięgu, nabywam umiejętności, które później zamierzam wykorzystać na rodzimym rynku. Zainspirowany bieżącym stażem w przyszłości mam zamiar wziąć udział w innych o podobnym charakterze, ponieważ młody człowiek, powinien już od samego początku wykorzystywać szanse, które zostały stworzone specjalnie dla niego. 
Ł.M. Jest to ogromne wyzwanie i przygoda, ale wiąże z nią moją przyszłość i rozwój kariery 
zawodowej.
P.B. Dla mnie udział w projekcie nie jest jednorazowa przygoda, ponieważ juz drugi raz mam możliwość zdobywania nowych umiejętności, poznawania nowych ludzi oraz ciekawych miejsc. 
W.S. Uważam ze ten wyjazd nie jest dla mnie jednorazowa przygodą. Będąc w Cork i odbywając staż w tak wielkiej firmie jaką jest Tyndall National Instytut - która jest znana nie tylko w Irlandii ale też na całym świecie, mam możliwość poznawania wszelkich nowinek technicznych, poprawiania swoich umiejętności zawodowych jak i wiedzy ogólnej na tle technicznym. Wyjazd dal mi szanse zobaczenia jak się pracuje w takiej firmie, co się oczekuje od danej osoby. Mnie (młodą osobę), czeka jeszcze dużo nauki i pracy nad sobą, aby móc osiągnąć poziom ludzi pracujących tutaj (wymarzony cel). Zdobyte tutaj doświadczenie mam nadzieje, że zaowocuje w najbliższych latach i być może sprawi, że jeszcze tutaj wrócę, ale nie po to aby zdobywać wiedze lecz po to aby przekazywać ja młodym ludziom, którzy przyjechali tutaj w podobnym celu.

Dlaczego inni uczniowie powinni uczestniczyć w międzynarodowych projektach?
T.L. Ponieważ jest to niebywała szansa na rozwijanie kompetencji zawodowych, doskonalenie znajomości języków obcych, poznawanie nowych kultur, nawiązywanie nowych przyjaźni oraz przystosowania się do dorosłego, samodzielnego życia.
P.B. Ponieważ można zdobyć doświadczenie zawodowe, potwierdzone oficjalnie i uznawane w krajach UE (Europass). 
Ł.M. Można się sprawdzić w samodzielnym pobycie w obcym kraju (język, odwaga, samodzielność). Taki staż to mnóstwo niezapomnianych wrażeń.
W.S. .Myślę, że inni uczniowie powinni uczestniczyć w takich projektach, ponieważ jest to dla nich ogromna szansa na pokazanie siebie "że coś potrafię", ale również na uzupełnienie wszelkich umiejętności nabytych w technikum i zdobywaniu doświadczenia, które jest tak ważne dla nas. Możemy pokazać innym ze jesteśmy w jakiś sposób samodzielni. Jadąc do zupełnie nieznanego nam państwa szlifujemy język obcy, ale również poznajemy kulturę ludzi którzy żyją w danym kraju.

Jakie są różnice pomiędzy Polską a krajem w którym spędziliście ostatnie tygodnie?
P.B i Ł.M. Podstawowa różnica to oczywiście język. Pierwszą widoczną różnicą jest ruch lewostronny. Ludzie są tu mili, przyjaźni i bardzo pomocni. W Irlandii najlepszym przyjacielem jest … parasolka (często pada deszcz).
W.S. .Różnica pomiędzy naszym krajem a Irlandia nie jest taka ogromna jak się niektórym osobą wydaje. Nasza wiedza zdobyta w szkole pomaga nam w odbywaniu stażu, sprawia że niekiedy zaskakujemy naszych opiekunów. Wiadomo, że ludziom żyje się tutaj lepiej, bo Irlandia znacznie szybciej się rozwija niż Polska, ale każdy kraj ma swoje wady i zalety. Wielkim minusem Irlandii jest pogoda, która się czeto zmienia natomiast. Wielkim plusem jest technologia z jaką mamy do czynienia podczas odbywania stażu i zarobki które przyciągają na zieloną wyspę wielu ludzi.

Kto i w czym Wam pomagał w realizacji stażu?
T.L.
W realizacji stażu pomagało nam duże grono osób. Składały się na to zarówno pojedyncze gesty pomocy w doraźnych sprawach jak i długotrwała pomoc od samego początku. Gorące podziękowania należą się Panu Mariuszowi Zyngierowi, który zainspirował nas ta formą rozwijania swojej wiedzy oraz przygotował merytoryczny program stażu, dyrekcji i Pani księgowej Zespołu Szkół w Połańcu (który był naszym promotorem) oraz przedstawicielom strony irlandzkiej - Pani Juliet Henault z firmy Transnational Interconnection (przygotowała dla nas miejsca odbywania stażu oraz rodziny goszczące). Pan Tomasz Baron zajmował się niezwykle żmudną procedurą rozliczenia finansowego i merytorycznego naszego projektu. W podziękowaniach nie można także zapomnieć o burmistrzu Miasta i Gminy Połaniec oraz staroście staszowskim, którzy udzielili nam wsparcia w postaci materiałów promocyjnych. Nie sposób wymienić wszystkie osoby, które nam pomogły. Wszystkim - serdecznie dziękujemy !!! 
P.B. Przede wszystkim chciałem podziękować Panu Mariuszowi Zyngierowi oraz Tomaszowi Legawcowi, to oni napisali cały projekt, zorganizowali pobyt, prowadzili rozmowy z odpowiednimi osobami w Irlandii. Jestem również wdzięczny Juliet Henault, która opiekowała się nami w trakcie pobytu w Irlandii..
W.S. Największy wkład pracy zakończonej tym, że mieliśmy możliwość wyjazdu na staż do Irlandii mieli: nasz wychowawca Mariuszu Zyngier (zaszczepił nam ten pomysł i pracował cały czas przy projekcie, poświęcając bardzo wiele czasu na to abyśmy spełnili w pewien sposób swoje marzenia) i nasz kolega Tomasz Legawiec (pracował nad opracowanie projektu oraz zajmował się wszystkim na miejscu z małą pomocą całej reszty grupy). 

Jak spędzaliście swój wolny czas w tygodniu i weekendy? 
T.L. wolny czas spędziliśmy na zwiedzaniu samego miasta Cork jak i innych leżących nieopodal malowniczych miejscowości. Nie zabrakło także miejsca na sport - w miarę możliwości i sprzyjającej pogody udawaliśmy się na pobliskie boiska i rozgrywaliśmy pomiędzy sobą małe sparingi. W deszczowe wieczory delektowaliśmy się smakiem miejscowego piwa w słynnych pubach Corku (oczywiście maksymalnie w trakcie długiego wieczoru degustowaliśmy ½ pinty lokalnego trunku, czyli nie więcej niż 0,3 l. Guinnesa lub Beamisha)  
P.B. W tygodniu nie miałem zbyt wiele wolnego czasu, ponieważ kończyłem pracę o 17.30 i byłem w mieszkaniu około 19.00, lecz w weekendy spotykałem się z przyjaciółmi, graliśmy w piłkę nożną i zwiedzaliśmy Cork i okolice.
W.S. Wolny czas staraliśmy się spędzać razem spotykając się w centrum miasta czy też u siebie w domach. Mieliśmy możliwość wyjazdu do znanej miejscowości Kinseil i zobaczenia starych ruin fortu i widoku na ocean, odwiedziliśmy Cork City Goal (dawne więzienie miejskie) oraz Uniwersytet w Cork.

Pięć tygodni to dużo czasu, musiała się Wam przydarzyć jakaś wesoła przygoda?
Ł.M. Długa rozmowa z Polakami po angielsku (obie strony zorientowały się dopiero… po wtrąceniu polskich słów w dialog).

Czy coś Was zaskoczyło?
Ł.M. To pytanie chyba nie wymaga odpowiedzi? Oczywiście, że nas zaskoczyło ale było to zaskoczenie w 100% pozytywne. Zaskoczyła mnie pełna otwartości i przyjaźni postawa w rodzinie goszczącej oraz w firmie, w której odbyłem staż. Mój opiekun i przewodnik po firmie nie szczędząc czasu dzień po dniu zapoznawał mnie z całym mechanizmem działania firmy. Rodzina goszcząca zapoznała mnie z obyczajami panującymi w Irlandii.
P.B. W Irlandii jak i w każdym innym kraju możemy się spotkać z wieloma różnicami. W moim przypadku pierwszą różnicą była kuchnia irlandzka (nieco odmienna od naszej rodzimej). Niewątpliwą różnicą, jest typowo irlandzka, deszczowa pogoda. Nie istnieją jednak bariery, które stwarzałyby jakiekolwiek granice pomiędzy nami i ludnością irlandzką.

Czy coś chcielibyście zmienić lub poprawić w programie zrealizowanego stażu?
T.L. Podsumowując nasz program stażu mogę bez wahania stwierdzić, ze był on perfekcyjnie przygotowany pod względem merytorycznym i nie ma potrzeby jakiejkolwiek zmiany lub poprawienia. Do takiej oceny przyczyniły się zarówno strona irlandzka jak i polska, które prawidłowo zadbały o jego przebieg. Nawiązując do ogólnej idei stażu międzynarodowego jedyną rzeczą do poprawienia jest… tak mała ilość staży takich jak nasz, na terenie powiatu, województwa oraz całego kraju.
Ł.M. O ile byłoby to możliwe, to zmiana dotycząca zamieszkania (wszyscy w jednym miejscu u jednej rodziny goszczącej) - na pewno byłoby raźniej i być może łatwiej, szczególnie w pierwszych dniach.
P.B. Myślę, że ten program był napisany wzorcowo i nic nie należy zmieniać lub poprawiać. Wszystko co potrzebne było zapewnione. To była dla mnie fantastyczna przygoda.
W.S. Wszystko się udało tak jak zakładaliśmy, z tym że jeden kolega wrócił do kraju z powodów zdrowotnych.

Już 21.09.2008. piąta już grupa uczniów Technikum Elektronicznego (8 osób) oraz kolejna (maj - czerwiec 2009) wyjedzie na zagraniczne staże zawodowe „NOWE TECHNOLOGIE + UMIEJĘTNOŚCI PRAKTYCZNE = NOWA FIRMA” (budżet projektu dla 16 osób to 39940 EUR). 
Całość zagadnień związanych z przygotowaniem wniosku konkursowego, znalezieniem partnerów zagranicznych, realizacją projektów, prowadzi (od 2002 roku) Mariusz Zyngier (jedyny Polak, wyróżniony rzez Komisję Europejską tytułem „Ambasadora Programu Leonardo da Vinci” w Graz 2006).

Autor: Tomasz Baron (nauczyciel przedmiotów zawodowych Zespołu Szkół w Połańcu, koordynator projektu) 

 
Copyright © 2009 ZS Połaniec :: Powered by Joomla!
Design and modification: Marek Nogacki & Adrian Płachecki